Randka.

Randka się odbyła. Chciałem bardzo napisać zaraz po niej, ale złożyło się tak, że zaraz po niej, psychicznego dołu doświadczyłem.

To był poniedziałek. Od początku dzień zapowiadał się nietypowo. Czułem to po tym, że po raz pierwszy w życiu swoim pozbawiłem się karty płatniczej – zgubiłem ją. To zedcydowanie był znak. Jaki? Jeszcze nie wiem.

Praca tego dnia była szybka i nijaka. Dziwny wirus zapanował nad miastem, bowiem nagle zupełnie choroba chwyciła wszystkich, więc czas pracy mojej dramatycznie się skrócił, co na rękę mi było bez wątpienia.

 

– „Mam dzisiaj taki dzień, że wszystko mi obojętne”

– „Mam nadzieję, że nasze spotkanie nie będzie dla Ciebie bardzo obojętne”

 

-„Jestem w drodze, gdzie jesteś?”

-„Jestem przy Kolumnie Zygmunta…..”

-„Ok, za 3-5 minut będę”

 

Spotkaliśmy się dokładnie po tych 5 minutach.

Pierwsze spojrzenie było szybkie takie, ale w mózgu moim pojawiły się jakieś myśli, że jest fajnie. Wiecie no, ładne wszystko. Podoba mi się.

No i przyszedł czas na drinka pierwszego.

Sytuacja nagle dość kłopotliwa, bowiem musiałem wyliczyć gotówkę, czy aby starczy na zapłatę, bo przecież kartę płatniczą zgubiłem i zastrzeżona została. Obyło się bez wtopy, gotówki na szczęście było w sam raz.

Drink wypity, a rozmowa jak się toczyła tak toczy się.

Spoglądamy na siebie, uśmiechamy się.

Moment najfajniejszy niebawem się wydarzy.

 

Po krótkich negocjacjach bulwary wiślane wybraliśmy. Spacerem doszliśmy, żeby widoki takie tam piękne podziwiać i zasiedliśmy tuż przy brzegu. I uwaga.

Wtedy wyczułem jakąś bliskość. To wyczuć się dało mocno bardzo. Byłem przekonany, że jest jakieś zainteresowanie.

Czas mijał nam szybko i naprawdę takie odczuwacie uczucia, że „jest miło” ciągle w powietrzu wisiało. Zastanawiałem się w jakim kierunku to sobie dalej pójdzie.

Było pożegnanie. Każdy w stronę swoją poszedł.

U mnie w głowie, takie myśli dość ciekawe się kotłowały i wiecie – te spoglądanie na telefon i pytanie siebie „kiedy coś napisze”, że było fajnie albo nie fajnie?

Stwierdziłem, że pierwszy nie napiszę.

No i nic. Cisza. Dłuuuuuuga taka sobie cisza trwała.

 

I ta cisza trwała jeszcze długo podczas dnia następnego, a we mnie coraz większy smutek tkwił.

No czułem się źle, było mi źle. I nie wytrzymałem – napisałem.

 

„Niezręczna ta cisza się zrobiła”

I tak tej odpowiedzi wyczekiwałem i w odpowiedzi dostałem, że na zainteresowanego nie wyglądałem.

Ja sobie myślę – „serio, kurwa?

 

Szybko myśl tę myśl uciąłem. No serio, jak można tak było pomyśleć, nie rozumiem tego mocno bardzo.

blogs2

I wiecie co?

Dzisiaj się drugi raz spotkaliśmy i siedzieliśmy nad jakimś dziwnym brzegiem Wisły. I oglądaliśmy po drodze dużo ładnych rzeczy.

Dwie wrony karmiły się z pyska do pyska. Ta większa wkładała tej mniejszej dziwne rzeczy w dziub. I tak sobie krakały potem na siebie. Może się kłóciły?

 

Dziś było krótko raczej, miło jednak.

Cisza trwa. Będzie trwać dalej? Czy zaszła dziwna magia, która powie nam żebyśmy bliżej siebie byli. Ja chętnie spróbuje, bo brakuje mi tego. A może musimy się oddalić i iść w drogi własne? Ja z chęcią i trzeci raz się zobaczę.

Czasem chciałbym, żeby wszystko układało się prosto i ładnie i zrozumiale, a czasami tajemnice pociągają bardziej.

Czasem chciałbym być jak te wrony. Drzeć mordę i latać.

.surrealistyczny

 

 

blogus3

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Randka.

  1. Tak myślę sobie, a może ta Twoja istota stosuje się do rad eksperta od randkowania Pawła Grzywocza, a on tam radzi ile odczekać, zanim napiszesz sms, zanim pocałujesz…. Posłuchaj chłopa. mi on nie „leży”, ale wiem że młodzi słuchają się go. Ma mądre, życiowe myśli, ale ogólnie dla mnie Nie!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s