Święta

Wypada albo i nie wypada, zrobić słów parę na te, podobno, najważniejsze dni w roku.

Przy dźwiękach Mozarta przyszło mi pisać ten post. Nie kolęd, nie. Nasłuchałem się już. No to czym są dla mnie święta? Niczym nadzwyczajnym, absolutnie wręcz.

Dzień jak co dzień.

Tyle, że je się więcej niż zazwyczaj i nic nie robi prócz gotowania i takich tam innych dziwów.

W tym roku będzie jednak nieco bardzo inaczej, ale chyba nawet pozytywnie inaczej. W tym roku zrobię ciasto i w tym roku zrobiłem prezenty – łącznie aż 3. Jako, że zwolennikiem jestem raczej czegoś co dawane od serca, tak wiecie – szczerze, to przystąpiłem więc do dzieła.

Dwa z 3 dzieł, to formy listu z upominkiem. Listu, którego słowa mocno siedziały sobie we mnie dla konkretnych osób. Przypadkiem uznałem, że znakomita będzie to forma przejawu prawdziwej sympatii.

Stało się.

A ten…. Hmm… 3 prezent?

Powędruje niebawem w dłonie, którym nie obce jest trzymać sztukę, zmaterializowaną. Wykonałem rysunek, oprawiłem, zapakowałem. Do tego ciasto.

Fajnie?

Nie czuje się już jak upośledzony amator świątecznych wyczynów, lecz jak świadomy pewnych tradycji człowiek.

(mam wrażenie, ze nabieram polotu piśmiennego pod wpływem Mozarta)

Boże Narodzenie to pogaństwo – doskonale o tym chyba wiecie. No ale skoro przyjęło się, że to kościelne święto, to niechaj tak będzie (niektóre źródła przyjmują, że Jezus narodził się w okresie marzec-kwiecień). Niech ten czas kojarzy się z czymś miłym, bo dlaczego nie?

Niech będzie już nawet ten jeden dzień w roku, w którym zapanuje światowa dobroć… Pozorna.

xmas

 

 

Wracając do ciasta.

 

Ja, ten, który nienawidzi stać przy garach, który jedzenie nie uważa za zbytnią przyjemność(prócz słodyczy), będzie skrupulatnie wyliczał gramy substancji, z których narodzi się najwspanialsze ciasto czekoladowe, bo jakżeby inaczej.

Rzadko jestem skłonny na takie poświęcenia, a tu proszę.

Tak sobie myślę, że przeprowadzę jakąś małą relację z tej okazji.

Teraz czas na życzenia dla tych co niby mnie czytają.

 

Kochani ludzie!

Zróbcie solidne podsumowanie swych dokonań w tym czasie, który już minął. Stwierdźcie co trzeba zmienić i zabierzcie się do pracy. Nie obawiajcie się nowych wyzwań, podołajcie im. Kierujcie się rozsądkiem, intuicją, a czasem nawet sercem. Kochajcie i dajcie się kochać innym. Pomagajcie! Troszczcie się o siebie i innych. Dawajcie, a zyskacie więcej niż Wam się wydaje. Nauczcie się na błędach. Jeśli macie zrobić coś jutro, zróbcie to dzisiaj.

Wesołych Świąt!

.surrealistyczny

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Święta

  1. Ejjj…. to piękny prezent taki list. Jak tak się patrzy na te wszystkie gówna typu kolejna poduszka, której wymiary są tak zryte, że nie da się dokupić poszewki, to naprawdę odświeżające i pewnie większość osób przy rozpakowywaniu, to pierwsze co, przeczyta Twoje słowa, a potem zastanowi się gdzie upchnąć w kuchni 5. młynek do kawy. 😉

    Polubienie

      • Coś podobnego mam u siebie z pisaniem dzienników. Raz, że sama do nich powracam i wspominam. A dwa…. jeśli kiedyś będę miała dzieci, to kiedy będą w odpowiednim wieku, to chciałabym im dać właśnie moje dzienniki z życia, aby zobaczył jakie było i jaka ja byłam. Jak widać, już teraz robię dla nich prezenty na BN. I mam nadzieję, że na nich wpłynie to z pozytywnym skutkiem. 😀

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s